Zenvo zakończyło projekt swojego hipersamochodu zdolnego do 450 km/h. Poznaj Aurorę Tur

Zenvo zakończyło projekt swojego hipersamochodu zdolnego do 450 km/h. Poznaj Aurorę Tur

Wyobraź sobie auto, które przyspiesza do 100 km/h w 2,3 s i leci aż 450 km/h, a przy tym wygląda jak dopieszczony koncept z salonu – tylko że całkowicie realny. Właśnie taki problem chce rozwiązać Zenvo: dać Ci hipersamochód, który nie jest tylko cyfrową fantazją, ale prawdziwą alternatywą dla Ferrari i Porsche. Aurora Tur to ich najmocniejsza karta w tej grze.

Bardziej ekskluzywny projekt, pokazany z zaskoczenia

Nikt się tak naprawdę nie spodziewał Aurory Tur w tej formie. Duński producent pokazał finalny wygląd auta jeszcze zanim zamaskowany prototyp wyjechał oficjalnie na światło dzienne podczas Goodwood Festival of Speed pod koniec tygodnia.

Jak podkreśla Zenvo, „najbardziej dopracowany i dojrzały projekt, ujawniony w dwóch nowo opracowanych kombinacjach kolorystycznych w bardziej klasycznym stylu Tur, zapowiada prototyp, który zostanie pokazany w ramach dynamicznego debiutu na Goodwood Festival of Speed w czwartek”. Brzmi jak miękki launch? Szczerze mówiąc, to raczej kontrolowany pokaz siły.

Nowa stylistyka trzyma się duńskiej filozofii „mniej znaczy więcej”. Jeśli jedno słowo ma opisać Aurorę, to jest to prostota: przód w stylu „nosek rekina”, szersza maska i idealnie symetryczny tył. Całość wygląda agresywnie, ale bez przesady – jak hipersamochód, który nie musi krzyczeć, żebyś wiedział, że jest szybki.

> Expert-tip: Jeśli chcesz ocenić, czy projekt auta jest naprawdę „czysty”, zwróć uwagę, ile jest zbędnych przetłoczeń i wlotów powietrza. Im mniej „udziwnień”, a nadal wygląda groźnie, tym lepiej dopracowana aerodynamika i design.

Silnik V12 o mocy 1 850 KM

Nowe Zenvo Aurora zostało stworzone z myślą o torze. W wersji nazwanej „Agil” auto generuje 880 kg docisku przy 250 km/h, co zapowiada naprawdę brutalną przyczepność w szybkich zakrętach. Pełne szczegóły poznamy dopiero przy oficjalnej prezentacji, ale już teraz widać, że to nie jest tylko „prosty” GT na autostradę.

Obie wersje – Tur i Agil – korzystają z nowego, modularnego silnika V12 o pojemności 6,6 litra z czterema turbosprężarkami. W Aurorze Tur do tego dochodzą dwa silniki elektryczne na przedniej osi, co razem daje 1 850 KM mocy i prędkość maksymalną 450 km/h. To poziom, przy którym zaczynasz się zastanawiać, czy w ogóle jest gdzie to wykorzystać.

Aurora Tur robi sprint 0–100 km/h w zaledwie 2,3 sekundy, przyspiesza od 0 do 299 km/h w 9 sekund, a 400 km/h osiąga w około 17 sekund. Zenvo jeszcze tego oficjalnie nie potwierdziło, ale mówi się, że ten GT ma oferować lepsze wyciszenie kabiny nawet przy prędkościach zbliżonych do 450 km/h, żebyś nie wysiadał z auta ogłuszony po każdej szybkiej jeździe.

Zenvo nie zamierza kazać fanom długo czekać. Nowa Aurora Tur już w ten weekend pojawi się na Goodwood Festival of Speed, więc całkiem możliwe, że usłyszymy jeszcze więcej liczb i zobaczymy kolejne niespodzianki związane z tym modelem. Jeśli jarają Cię hipersamochody, warto mieć ten projekt na radarze – a tę krótką ściągę zapisz sobie na później, żeby łatwo do niej wrócić.

mefese.pl